Media

 

PATRIOTYZM

O dalszych manipulacjach „Gazety Wyborczej” – dotyczących Powstania Warszawskiego dowiadujemy się z artykułu J. B. Deczkowskiego „Laudańskiego” zamieszczonego w „Ladzie” (31/1994): Zainteresowało mnie, co „Gazeta Wyborcza” skreśliła z mojego listu. Cytuję tylko fragmenty, a opuszczone zdanie pod­kreślam: „Propagandzie stalinowskiej zależało na fałszowaniu, pomniejszaniu lub przemilczaniu osiągnięć AK i NSZ w walce z okupantem, a nawet oczerniano te organizacje zarzutem współpracy z hitlerowskimi Niemcami lub staniem z bronią u nogi Były to kłamstwa, które ogłupiały polskie społeczeństwo. Pomniejszały one boleśnie i skutecznie udział Polaków w walce z okupantem. Teraz dowiaduję się z recenzji Michała Cichego, że podczas powstania warszawskiego AK i NSZ wytłukły mnóstwo niedobitków z getta (III)… Każdy z uwolnionych miał swobodę decydowania o swoim losie. Kilkunastu z nich było przyjętych do baonu „Zośka”. Byli naszymi kolegami, towarzyszami broni Siedmiu z nich poległo śmiercią żołnierza. Patriotyzm to tożsamość i korzenie. Należy do istoty i istnie­nia człowieka. To świadomość genealogii i odpowiedzialności w podejmowaniu zadań. To obrona przed mitem imperium, który ciąży nad historią, człowiekiem i ludzkością.

 

MIŁOŚĆ DO OJCZYZNY

Czy więc nie da się powiedzieć jednoznacznie, że ten kocha Ojczyznę, a tamten bardziej siebie, niż dziedzictwo któremu na imię Ojczyzna? Czy można powiedzieć, że postawa Prymasa Tysiąclecia i postawa Kardynała Glempa są niejednoznaczne?
W dwumiesięczniku „Arka” (50/1994) ukazał się list otwarty jako protest przeciw opublikowanemu na łamach „Gazety
Wyborczej” artykułowi: „Polacy – Żydzi: czarne karty powstania”. W liście tym zatytuowanym „O prawdę i odpowiedzialność” czytamy m. in.: Są pewne granice, których przekraczać nie wolno. Taką granicę przekroczyła „Gazeta Wyborcza”, publi­kując (ów artykuł) poprzedzony rekomendacją Adama Michnika. Artykuł ten, zniesławiając powstańców, Armię Krajową i inne formacje niepodległościowe, narusza godność Polski i Polaków… Dziwne, że Adam Michnik, mający wykształcenie historyczne, rekomenduje tekst obciążony tak zasadniczymi wadami metodologicznymi… Redaktorzy „Gazety Wyborczej* próbują narzucić groźny w skutkach scenariusz pięćdziesięcioleciu Powstania 1944 r…. Rozpoczęta przez „Gazetę Wyborczą” akcja może wywołać niebezpieczne konflikty między Polakami a Żydami… Inicjatywa „Gazety Wyborczej” grozi zakłóceniem atmosfery obchodów 50. rocznicy Powstania Warszawskiego zagranicą.. List ten podpisali przedstawiciele niemal wszystkich środowisk społecznych i zawodowych z całej Polski.

 

WIELKIE ZYSKI

Za ofertą liberalizmu kryją się ogromne zyski różnych posia­daczy koncernów: tytoniowych, alkoholowych, narkotycznych, pornograficznych, antykoncepcyjnych. Przesłaniem 18 Świato­wego Kongresu Rodziny, przekazywanym przez uczciwych ludzi z Zachodu dla Polski, było: nie dajcie się wciągnąć w pułapkę liberalizmu, który dla człowieka i jego rodziny jest destrukcyjny. Ta skomercjalizowana liberalizacja – nie jest to więc pomysł naszych rodzimych mediów. To kultura elektroniczna, która „jednoczy” świat i jest przekazicielką tych antywartości. Jest w niej apelowanie do niskich instynktów i słabości człowieka. Na tym właśnie można „zrobić pieniądze”. Niestety częstym kryterium przekazu jest, że „dobre jest to, co się dobrze sprzedaje”. Sprzedaje się dobrze, bo odbiorca „towaru” jest porażony, w swej świadomości i w swej decyzji. Taki sposób przekazu powoduje, że centralnym punktem zainteresowań staje się dla wielu moda i własny wygląd.

 

MORALNOŚĆ WŚRÓD MŁODYCH

W dniu 24 czerwca, na zakończenie roku szkolnego usłyszeliśmy w „Teleekspresie” relację: Skończyła się szkolna udręka… Dziś na ulicach widziałem wielu pijanych uczniów… Taki zestaw relacji jest zjawiskiem smutnym, choć prawdziwym. Warto sobie jednak uświadomić fakt, że moralna degradacja znacznej części młodzieży, to przede wszyskim działanie mediów, zwłaszcza telewizji. Te działania to: podważanie autorytetu rodziny, szkoty, Kościoła. To akcja „Luzu” i „róbta, co chceta”. Kto, kiedy przekazuje młodym – jakim człowiekiem warto być? Co znaczy być uczciwym? Co znaczy być „dla innych”? Mówiąc o indywidualnych skutkach manipulacji, które uderzają w ich sprawcę i biorcę, powinniśmy zadać pytanie – czy w świecie jest możliwy przekaz obiektywny? A. Frossard tak odpowiada: Oczywiście, obiektywizm jest trudny, jak trudna jest kontemplacja, wyrzeczenie się siebie i pokora. Jeśli Jednak ktoś wam mówi, że jest niemożliwy, bądźcie pewni, że ten ktoś będzie zdolny jedynie do nawiązania relacji pomiędzy przedmiotami, których nie darzy się miłością, będzie jak ten pająk, który rozciąga swą sieć w kącie strychu, aby w nią łapać muchy („Bóg i ludzkie pytania” s. 53, Kielce 1992).

 

KOMENTARZE PRASY

„Polityka” i „Gazeta Wyborcza” umieściły wypowiedzi profesorów przeciwko nominacji K. Dery na stanowisko wiceministra edukacji. Protesty środowisk akademickich w związku z tą nominacją były liczne. Przegląd rządowy z 23.03.94 przytacza jedną z nich: „Odwołać wiceministra” – sprzeciw środowisk akademickich wywołała nominacja na stanowisko wiceministra edukacji K. Dery, który – jak głosi uchwała Senatu Uniwersytetu Gdańskiego -jako były dyrektor Departamentu Kadr w Minister­stwie Nauki jest współodpowiedzialny za decyzje polegające na usuwaniu ze stanowisk rektorów i dziekanów sprawujących funkcje z wyboru („Głos Pomorza” 72/94). Autorka analiz Biura Prasowego Rządu z dnia 7.12.93 w sposób nie bezpośredni, ale posługując się wypowiedzą „Nie” (49/93) i sprawą pani kurator z Bielska – Białej zadała pytanie władzom MEN – co robi jeszcze w ministerstwie rzeczniczka pra­sowa MEN. Jest to przykład ewidentnej manipulacji. Rozmowa nie miała w ogóle miejsca. Tymczasem, (cytuję przegląd) Dziennikarz „Nie” próbujący wyjaśnić sprawę w MEN usłyszał, że rzeczniczkę MEN mierzi tytuł „Nie”. Gdybym stwierdziła, że mierzi mnie ten tytuł, to byłoby to nieprawdziwe, bo zbyt delikatne. Musiałabym użyć stwierdzenia zdecydowanego. Z „Nie” – nie rozmawiam, nie czytam, nie biorę do ręki.

 

NAJWAŻNIEJSZE SPRAWY

Jakie tematy w „Codziennym przeglądzie prasy” należą do najważniejszych? Podobnie jak w przeglądzie porannym najczęściej przedsta­wiana jest krytyka prezydenta L. Wałęsy. Można nawet mówić o totalnej walce z prezydentem. Warto odnotować, co na ten temat ma do powiedzenia „Tygodnik Powszechny” piórem W. Beresia. „O co chodzi prezydentowi?” – Zdaniem autora – prezydent działa przeciwko koalicji lewicowej. Problem w tym, czy działania te nie zakończą się poważnym kryzysem państwa* Jeżeli tak, to jest to wariant, który już przerabialiśmy – pisze autor – kryzys, upadek lewicy, budowanie gospodarki od początku. A ile razy można zaczynać od początku? („Tygodnik Powszechny” 15/94, „Przegląd” 7.04.94). Można tylko postawić pytanie: czy „Tygodnik Powszechny” w takich relacjach składa deklarację, z kim sympatyzuje? Ataki na prezydenta podejmuje nawet „Przekrój” (12/94). Po raz pierwsi „Przekrój” – w nagrodę znalazł się w przeglądzie rządowym (18.03. 94). Jest też czasem krytyka pod adresem premiera W. Pawlaka. W.Giełżyński (piszący kiedyś w katolickich gazetach) przeprowadza wywiad o premierze z M. Kozakiewiczem. Przytaczam go za przeglądem rządowym (28.01.94) „Apetyt na stanowisko” – W opinii prof. M. Kozakiewicza premier W. Pawlak jest między innymi zimnym pragmatykiem, który ma jednak rozszczepienie jaźni przez sprzeczną z pragmatyzmem skłonność do skupienia wszystkiego w swoim ręku. Jest wciąż premierem, prezesem PSL i przewodniczącym klubu parlamentarnego PSL. To praktyczny absurd. I podstawowy błąd, gdyż sprawowanie odpowiedzialności za państwo i za własny elektorat – to rola konfliktowa. Powinien oddać kierownictwo partii komuś innemu – podsumował M. Kozakiewicz („Gazeta Olsztyńska” 18/94).

 

PRASA LOKALNA

Pisma regionalne, zwłaszcza rolnicze dobrze postrze­gają premiera. Zostało to odnotowane w prasówce 24.01.1994 r. Sondaże CBOS (bardzo często podawane w tych przeglądach) są też specjalnym sposobem presji na opinię publiczną. Trudno nie widzieć w nich tendencyjności. Poranny przegląd prasy z dnia 25.02.94 r. tak przytacza te „rewelacje”: Nie cieszą się dobrą opinią („Rzeczpospolita” s.2) – sondaż CBOS na temat popularności polityków. Największym zaufaniem cieszą się (w kolejności): W. Pawlak (77 proc.), J.Kuroń, K. Skubiszewki, H.Suchocka, A. Kwaśniewski (56 proc.), A. Olechowki (52 proc.), J.Oleksy, T. Mazowiecki, T. Zieliński i W. Cimoszewicz (47 proc.). Największą nieufnością – T. Mazowiecki, H.Suchocka, zaraz za nimi W. Cimoszewicz (23 proc.). Informacja ta jest sprzeczna sama w sobie. W pierwszym zdaniu jest mowa o zaufaniu i podane są te same nazwiska, co w zdaniu drugim, gdzie jest mowa o nieufności. Nasuwają się nieodparte pytania. Po pier­wsze, czy sondaż taki nie był robiony w Sejmie? Po drugie, czy jest to swoista dezinformacja dla słabo myślących, czy też brak logicznego myślenia? Poranny przegląd prasowy przynosi codziennie nazwiska wojewodów: tych do zwolnienia i tych, co mają zastąpić ich na stanowiskach. Jest to wystawianie państwowych stanowisk na licytacje partyjne. Tutaj niekiedy zdarzają się relacje obiektywne. Pokazywane są także głosy prze­ciwników, którzy koalicję nazywają zwycięzcą żądnym łupów. Prasówka (za prasą) ukazuje obok tych informacji i to, że każda ekipa rządząca wymieniała kadry.

 

DZIAŁANIE NA PODŚWIADOMOŚĆ

Na podświadomość działa również muzyka, która jest sposobem kontaktu przez telewizję i radio. Były prowadzone eksperymenty np. w Bułgarii, przy pomocy których odbywała się nauka języków obcych. Z analiz medy­cznych i psychiatrycznych dowiadujemy się o szczególnym wpływie długofalowowego słuchania muzyki rockowej – na pow­stanie głębokich urazów fizycznych i psychicznych. Mogą to być następujące zmiany: zmiana pulsu i oddechu, podniesienie wydzielania gruczołów endokrynologicznych, w szczególności gruczołu śluzowego, który kieruje procesami życiowymi w orga­nizmie. Częste są też zmiany słuchowe i zwiększenie liczby chorób wieńcowych i chorób błędnika. Jeżeli chodzi p wzrok, to intensywność oświetlenia i używania promieni laserowych poczyniły nieodwracalne schorzenia u wielu uczestników koncertów rockowych.